UK: 21-latka zaatakowana i okradziona we własnym domu przez azjatycki gang

Dnia 3 listopada, o godzinie 6:30, 21-letnia Sophie Wakefield otworzyła drzwi swojego domu na Warden Hill Road (Cheltenham, Wielka Brytania) mężczyźnie, podającego się za kuriera. Okazało się, że rzekomy kurier nie jest sam, a towarzyszy mu grupa osób, która siłą wtargnęła do środka.

Napastnicy rozpoznani jako Azjaci w wieku od 23 do 27 lat, bili i kopali kobietę do czasu, aż ta nie otworzyła dla nich domowego sejfu. Ze zrabowanymi kosztownościami i gotówką gang oddalił się z miejsca zdarzenia czarnym Audi A3, pozostawiając Sophie poważnie ranną.

sophie

Była studentka Cheltenham Bournside School była sama w domu, gdzie mieszkała z rodzicami Richardem i Jayne oraz 19-letnią siostrą Kirsty.

Rodzice pokrzywdzonej zaoferowali 5000 funtów za pomoc w ujęciu sprawców.

Ofiara w poście na Facebooku stwierdziła, że jest przerażona, nie może spać oraz cierpi z powodu szoku spowodowanego incydentem.

Była również zbyt wstrząśnięta, aby móc porozmawiać z Gloucestershire Live, za to wypowiedziała się przyjaciółka rodziny 41-letnia Emma Austin.

„Jeden człowiek zapukał do drzwi, trzymał paczkę. Ona wstała z łóżka, otworzyła i odebrała przesyłkę. Wtedy mężczyzna wtargnął do środka, a za nim pięciu kolejnych.”.

„Zasłonięto jej oczy szarfą, a napastnicy wypytywali „Gdzie to jest?”, Sophie nie wiedziała co mają na myśli, więc zaczęli ją ciągać za włosy od pokoju do pokoju, bijąc po twarzy i kopiąc w żebra.”

„Grozili, że zabiją jej psa, była przerażona. Pokazała sejf, podanie złej kombinacji (szyfru) poskutkowało kolejnym pobiciem. Kiedy w końcu sejf otworzono, mężczyźni wiwatowali jak na meczu piłkarskim.”

„Gang wziął przedmioty i pieniądze o „bardzo dużej wartości”, pociągneli Sophie w stronę do drewnianych balustrad domu. Położyli jej ręce nad poręczami, a jeden z nich poszedł po czarną taśmę”.

„Inny mężczyzna stwierdził, że nie mają czasu, więc zostawili ją w toalecie. Była tam przez minutę, wystawiła głowę, drzwi były otwarte, więc uciekła”. Napastnicy oddalili się czarnym Audi, ofierze pomógł człowiek o imieniu Aidan, który jechał rowerem do pracy. Zatrzymał się, zadzwonił na policję i karetkę pogotowia.

Pani Austin zasugerowała, że dom mógł być celem ze względu na tablice reklamujące firmy rodzinne. Pan Wakefield prowadzi Cheltenham Gas Services, a Kirsty – salon pielęgnacyjny dla psów Gorgeous Grooms, znajdujący się w ogrodzie na tyłach domu.

Ofiara przebywa teraz z rodziną w Devon, ponieważ jest zbyt przestraszona, by zostać w Cheltenham.

Tymczasem, funkcjonariusze policji uspokajają opinię publiczną, ponieważ uważają, że jest to odosobniony incydent.

Źródło: gloucestershirelive.co.uk