Udział Żydów w handlu niewolnikami cz.2 – Metody i „Prawa Człowieka”

W maju 1752 roku na statek Abigail załadowano 9 000 litrów rumu, duże ilości żelaznych kajdanek, pistolety, proch i szable, do tego wiele bezwartościowych, ale wyglądających na drogocenne cynowych ozdób. Tak zaopatrzona załoga – sześciu marynarzy i dwóch asystentów, pod dowództwem Żyda, kapitana Friedman, popłynęła w daleką podróż, na podbój Afryki. Rejs trwał 3,5 roku, jednak po tej obfitującej w trudy tułaczce, dobili do wybrzeży Czarnego Lądu. Funkcjonowały tam już wtedy specjalne agencje handlarzy niewolników, którzy przygotowywali ich do sprzedaży. Organizacja ta stopniowo poszerzała swe wpływy w głąb Afryki, przekupując wodzów i starszych wiosek. Ta prosta metoda podboju była już znana i dokładnie opracowana na przykładzie Indian.

Zniewolenie Czarnych na ich własnej ziemi odbywało się bowiem analogicznie do tego, co zrobiono z rdzennymi mieszkańcami Ameryki Północnej: dostarczono im ogromne ilości alkoholu, w krótkim czasie czyniąc ich całkowicie od niego uzależnionymi. Zatem kiedy zapasy kości słoniowej i złota wyczerpały się, zaczęli sprzedawać w niewolę swoje dzieci, oczywiście w zamian za rum i inne produkowane w żydowskich fabrykach trunki. Metoda numer dwa, którą również doskonale znamy, ponieważ po dziś dzień praktykowana jest z dużą skutecznością, zresztą podobnie jak ta opisana powyżej, było wywoływanie wojen pomiędzy poszczególnymi plemionami, podburzanie obu stron przeciwko sobie przy jednoczesnym ciągłym dozbrajaniu ich, co powodowało zaognianie się konfliktów i zwiększało ilość jeńców. Więcej jeńców = więcej niewolników = większy zarobek na handlu. Proste? Proste.

Schwytani Czarni byli następni pętani ze sobą w parach i transportowani w ten sposób przez dżunglę do Wybrzeża. Te wędrówki trwały często po kilka tygodni, więźniowie byli bardzo źle traktowani, wielu padało z wycieńczenia i głodu a kiedy nie byli w stanie się podnieść, biczowano ich. Kiedy ta motywacja nie pomagała, zostawiano ich na pastwę dzikich zwierząt. Codziennością stał się widok bielejących w słońcu stert kości, jako przestroga dla innych, którzy podążali tą samą drogą.

Ci, którzy przetrzymali trudy takiej wyczerpującej podróży, ładowani byli na statek i transportowani do Ameryki Północnej. Trwająca przez 3 lata droga nie należała do komfortowych, szerzyły się choroby, panował głód, a w rezultacie do miejsca przeznaczenia docierała często tylko 1/10 uwięzionych. Jeżeli wziąć pod uwagę, że każdego roku do Nowego Jorku docierało milion czarnych niewolników, dopiero wtedy można ocenić ogromną skalę tego procederu i i monstrualny odpływ ludzi z Afryki. Kiedy statek docierał do USA, niewolników pędzono na ląd, gdzie czekali na kolejny transport. W tym czasie przybywali przedstawiciele firm, właściciele żydowskich przedsiębiorstw, by targować się z kapitanem o nowo przybyły towar. Średnia wartość niewolnika oscylowała około 100 litrów rumu, 100 funtów prochu czyli ok. 18-20 dolarów w gotówce.

Slavery_Question_1

Najbardziej pożądane kobiety to były te przed ukończeniem 25 roku życia. Każda, która przekroczyła ten próg, automatycznie traciła na wartości o ok. 25%. Jeśli „towar” próbował się buntować lub uciekać, szczuto go psami, lub na oczach innych obcinano mu obie ręce lub nogi, w celu zastraszenia pozostałych i przywrócenia „porządku”. Kiedy już transakcja została dokonana, zakupionych Murzynów transportowano na statek należący do nowego właściciela i tam dzielono ich na trzy grupy. W jednej części umieszczano mężczyzn, w drugiej kobiety, szczególnie młode i ładne, tak żeby były łatwo dostępne dla kapitanów, by ci mogli je gwałcić.

Statki te najczęściej nie były przystosowane nawet do transportu zwierząt, a co dopiero powiedzieć o ludziach.

Naprawdę te metody niczego wam nie przypominają? Minęło tyle lat i wciąż jest dokładnie tak samo, wóda, panienki, bzdury w TV i nawet kajdanek nie trzeba, bo sami włazimy na ten statek i nikomu bunt nie przyjdzie do głowy.

Na podstawie:

  • Elizabeth Donnan, 4 tom. Dokumenty . Historia handlu niewolnikami w obu Amerykach, Waszyngton, 1930/35.
  • Dzieje Niewolników Afrykańskich, Malcolm Cowley, 1928.
  • Historia Żydów w Newport, rabin Morris A. Gatsteyn