Udział Żydów w handlu niewolnikami cz.1 – Początek

Historia niewolników w Ameryce zaczyna się od Krzysztofa Kolumba. Jego podróże finansowała nie królowa Izabela, a Luis de Santangelo, który wyłożył zawrotną jak na tamte czasy sumę 17.000 dukatów, czyli 50.000 dzisiejszych funtów. 3 sierpnia 1492 roku, Kolumb wraz z grupą „marranów” (Żydzi, którzy wyrzekli się swojej wiary i teoretycznie stali się katolikami) Luisem de Torres, tłumaczem, Marco Bemem, lekarzem, Alonzo de la Calle i Gabrielem Sanchezem, udał się na poszukiwania nowego lądu. (1)

pic

Gabriel Sanchez, podburzył pozostałych czterech Żydów, by razem namówili Kolumba do złapania (pojmania?) 500 Indian i sprzedania ich w Sewilli jako niewolników. Ich plan powiódł się w pełni, podróżnik podchwycił pomysł towarzyszy i zniewoloną, rdzenną ludność kontynentu przewiózł do Hiszpanii. Jak można łatwo się domyślić, lider rejsu żadnych pieniędzy z tej transakcji nigdy nie zobaczył, stał się za to ofiarą chytrego spisku, a za swoją głupotę zapłacił pobytem w więzieniu, wystawiony do wiatru przez wspólników, których znał i którym ufał. Ten nieznany epizod, jak na ironię, zapoczątkował „modę” na niewolników.

Wygnanie Żydów z Portugalii, mające miejsce w roku 1497, zaowocowało ogromną falą emigracji do Holandii, która w tym czasie, w porównaniu z innymi krajami Europy (nie mówię tu o Polsce), stwarzała w miarę normalne warunki bytowe dla przedstawicieli tej nacji. W 1621 roku stworzona została przez Holenderska Kompania Zachodnioindyjska, której inwestorzy posiadali w kraju bardzo duże wpływy: w zamian za podejmowane ryzyko otrzymywali bowiem od monarchy mnóstwo praw, między innymi do monopolu na handel z podbitymi krajami. Kompania miała szerokie uprawnienia, oprócz floty miała własną armię, mogła prowadzić wojny i zawierać traktaty pokojowe. Zajmowała się żeglugą i handlem głównie w Amerykach (łącznie z obszarem Pacyfiku) i zachodniej Afryce. Mogła podejmować zaczepne działania bojowe „bez aprobaty rządu” (czyli państwo w państwie, co wam to przypomina?)

W roku 1654, Żyd Jakub Barsimson wyemigrował z Holandii i osiadł w Nowym Amsterdamie (Nowy Jork). W ciągu następnej dekady, wielu jego współplemieńców podążyło jego śladem i zaludniając głównie wschodnie Wybrzeże, Nowy Amsterdam, Newport, Rhode Island.

Kiedy na mocy zarządzenia gubernatora Petera Styuivesanta zakazano Żydom udziału w gospodarce narodowej (?), musieli poszukać sobie lepszego miejsca do pasożytowania. Okazało się, że terytoria zamieszkiwane przez Indian idealnie się do tego nadają, bowiem żadne przepisy nie regulowały możliwości handlu z nimi. Oczywiście natychmiast zostało to niecnie wykorzystane.

market4

Pierwszym Żydem, który rozpoczął handel z Indianami był Hayman Levy. Jego działalność polegała na przywożeniu z Holandii tanich, tandetnych produktów: biżuterii ze szkiełek, koralików, podrzędnej jakości tkanin, opasek i kolczyków, które perfidnie, wykorzystując naiwność miejscowych, zamieniał na mające ogromną wartość skóry i futra. Wkrótce dołączyli do niego kolejni dwaj Żydzi, Nicholas Lowe Levi i Joseph Simon. Lowe niedługo później wpadł na pomysł, by do handlu z Indianami wykorzystać alkohol, rum i whisky. W tym celu założył pierwszą w Newport fabrykę, w której produkowane były oba trunki. W ciągu kilku lat liczba takich zakładów wzrosła do 22, wszystkie należały do Żydów.

Warta podkreślenia jest rola portu w Newport i ogromny wkład Żydów w handel niewolnikami. Był czas, kiedy to miejsce nazywane było „Żydowskim światowym centrum handlu niewolnikami w Newport”. W samej Ameryce Północnej powstało w tym czasie 6 gmin żydowskich: Newport, Charleston, Nowym Jorku, Filadelfii, Richmond i Savanuah. Generalnie Żydzi rozsiani byli po całym Wschodnim Wybrzeżu, Nowy Amsterdam pod względem osadnictwa żydowskiego zajmował pierwsze miejsce, za nim plasował się właśnie Newport. Jednak to właśnie Nowy Jork był „zagłębiem koszernego mięsa” – stamtąd rozprowadzano go po całym ES, a także do Indii i Ameryki Południowej. Newport natomiast stało się w tym czasie największym portem handlowym w całej Ameryce Północnej. To tutaj kupcy przywozili i wymieniali swoje towary, odbywał się handel alkoholem i dobrami luksusowymi. Nie trzeba było długo czekać, aż będzie ważnym ośrodkiem handlu niewolnikami. To właśnie z tego miejsca wypływały statki z „misjami”, których celem było wyłapywanie czarnych, których przywożono następnie do Ameryki Północnej, gdzie sprzedawano ich z ogromnym zyskiem. Ze wszystkich 128 przeznaczonych do tego jednostek, 120 należało do Żydów z Newport i Charleston. Aby oszacować udział Żydów we wszystkich transakcjach Newport, wystarczy spojrzeć na przedsiębiorstwa portugalskiego Żyda, Aaron Lopeza, który odgrywa ważną rolę w całej historii Żydów i niewolnictwa.

Biorąc pod uwagę całość handlu z koloniami, koncesji i przychodów, pod większością z nich widnieje podpis kupca Aarona Lopeza. Wszystko to miało miejsce w latach 1726/74, jego hegemonia trwała więc prawie 50 lat! Okazało się, że więcej niż 50% transakcji odbywało się z jego udziałem, a ponadto posiadał jeszcze inne statki, które nie pływały pod jego nazwiskiem.

W roku 1749 powstała w pierwsza w Ameryce Północnej loża masońska, która na początku liczyła 14 członków, z których 90% było Żydami. Akceptowano kandydatury tylko ważnych i bogatych osób, dlatego to chyba nie powinno nikogo dziwić. 20 lat później została powołana do życia kolejna loża o nazwie „Król Dawid”, o której składzie chyba nie muszę już wspominać.

W tym samym czasie, wpływy żydowskie w Newport osiągnął takie rozmiary, że prezydent George Washington postanowili je odwiedzić. Po jego przyjeździe obie loże wysłały do niego emisariusza, Żyda Mojżesza Seixas, którego zadaniem było dostarczyć prezydentowi pismo, w którym napisano:

„Pozwól, by dzieci Abrahama zwróciły się do Ciebie, chciały bowiem powiedzieć, że czczą Ciebie i deklarują Ci bezwzględną lojalność […] Do tej pory odmawiano nam cennych praw i wolności obywatelskich, jakimi cieszyli się inni. Teraz jednak widzimy szanse na zmianę, powstał nowy rząd, w oparciu o ludzi światłych i godnych, dlatego nie spodziewamy się z ich strony jakiegokolwiek fanatyzmu czy chęci prześladowania Żydów, przeciwnie, liczymy na rozpoznanie i zapewnienie wolności myśli, niezależnie od przynależności religijnej, pochodzenia i języka.”

W tym miejscu nasuwa się pytanie, kto tak naprawdę jest architektem tej amerykańskiej wolności?

Na podstawie:

Elizabeth Donnan, 4 tom. Dokumenty. Historia handlu niewolnikami w obu Amerykach, Waszyngton, 1930/35.
Dzieje Niewolników Afrykańskich, Malcolm Cowley, 1928.
Historia Żydów w Newport, rabin Morris A. Gatsteyn