Czy masz już majtki z Husarią?

Nie da się ukryć, że po utworzeniu Ruchu Narodowego przez środowiska narodowe, inicjatywa taka jak Marsz Niepodległości zaczęła cieszyć się coraz większą popularnością zarówno wśród uczestników (których liczba z roku na rok rośnie), mediów publicznych, tak i środowisk zupełnie z ideami Dmowskiego niezwiązanych. A jako, że patriotyzm stał się modą, pojawiły się też twory, które na uczuciu miłości do ojczyzny zapragnęły zarobić.

I w wielu innych przypadkach zapewne ma to sens, o ile mówi się o Louis Vuitton. Podobnie „moda na patriotyzm”, mimo, że krucha i czeka tylko by zmienić się z nowym trendem, jest zjawiskiem pozytywnym, ponieważ naród miłujący swoją ojczyznę zawsze będzie chciał dla niej jak najlepiej. Marki wszelakiego rodzaju zawsze były nastawione zarobkowo, ale czy „Polska Walcząca” na pewno jest symbolem, który powinien jawić się w coraz to bardziej groteskowych formach?

Po wspomnianym już sukcesie Marszu Niepodległości pojawiły się firmy produkujące odzież takie jak Red is Bad i Surge Polonia. Początkowo wyglądało to na bardzo pozytywną i profesjonalną inicjatywę, która wyrosła oddolnie i towarzyszyła podobnym wydarzeniom w celu promowania postawy patriotycznej i narodowej, jak mogło się wydawać. Zawsze odzież tego rodzaju była w ścisłym limicie i dostępna jedynie osobom naprawdę zainteresowanym. Teraz to żaden kłopot, by ją zdobyć.

Sakiewka z Kotwicami

Co w tym wszystkim tak boli? Fakt, że symbole kojarzone z polskim duchem, cierpieniami czasów wojennych, latami świetności i tak dalej, stały się infantylnymi tworami nastawionymi na zarobek, całkiem wyprane z należnego im szacunku, a ten jest przecież nieodłącznym elementem patriotyzmu.

Jak się ma patriotyzm do wydawania coraz to nowej „serii” odzieży by zaspokoićsurge_thermo_mechgrafen_foto_new_08 płytkie pragnienia tłumu, który drukowanymi na koszulkach symbolami zdobi również miejskie toalety? Robienie pieniędzy na przywiązaniu do ojczyzny, miłości do tego kraju, to rzecz absolutnie obrzydliwa i jest umniejszające dla tych uczuć i dorobków naszej raz wzniosłej, raz tragicznej historii. Wiele inicjatyw budowało i potęgowało te uczucia, by teraz mogli je wykorzystać sprytni biznesmeni. Wierny target zawsze sypnie złotówką by „pośmigać przy ziomkach” w odpowiedniej, narodowej koszulce.

Nie raz widywałem zachlanych idiotów w odzieży wspomnianych marek, którzy pozamieniali swoje Nike i Adidas na koszulkę z Husarią, a zapewne znalazłby się ortalion z dumnie wyszytym Ułanem. Jeśli należysz do wspomnianych, wiedz, że koszulka z Polską Walczącą w żaden sposób nie czyni Cię patriotą, a fakt, że wspierasz finansowo swoimi zakupami takie firmy, jasno wskazuje, że nie masz nic przeciwko dalszemu bezczeszczeniu tych symboli.

Groteska i śmieszność

Jakby tego było mało, na rynku zaczęły pojawiać się produkty, które nie dość wspomnianych wyżej faktów, zaczęły dodatkowo ośmieszać polską symbolikę. Przybiera to rozmiar wręcz groteskowy i zapewne nie tylko ja robiłem wielkie oczy.

No bo jak inaczej można określić koszulkę imitującą husarskązbrojarycerska zbroje, czy bluzę, która ma pozorować rycerski pancerz z napisem „Wielka Polska”? Należało by się zastanowić, czy desingerzy zrobili to „dla jaj”, czy może faktycznie przybrało to już tak durny obrót. A jeszcze ciekawsze, ile osób skusiło się na podobne produkty chcąc poczuć się „Prawdziwym Polakiem”.

Spotkałem się też z kijami baseballowymi, które nosiły Kotwice i sądzę, że niekoniecznie wyprodukowano je w celach sportowych. Już mam przed oczami patologicznego pajaca „wieszającego komunistów”, uzbrojonego w ten kij i ubranego w odzież tej samej firmy. Jeśli to jest ta Armia Patriotów, jak określili liderzy RN podczas któregoś Marszu, proponuje zmienić nazwę na „Armia Idiotów”, bo z walczącymi w Powstaniu Warszawskim osobami nie ma to nic wspólnego.

Jeśli złapałeś się na kupowaniu produktów tych firm, lepiej wydaj te pieniądze na prawdziwe, patriotyczne inicjatywy, które faktycznie wspierają pamięć o polskiej historii i naszym dorobku kulturowym. Nie wspieraj tych, którzy bezczeszczą dobre imię Twojego kraju.

Na koniec, by nie było zbyt ostro i jako, że jestem miłym człowiekiem, postanowiłem zasugerować patriotycznym biznesmenom parę nowych produktów w waszym stylu:

  • Czapka uszatka Żołnierza Niezłomnego, chroniąca przed komunistycznym wiatrem Syberii,
  • Rękawiczki z wizerunkiem Sobieskiego, by nie pobrudzić rąk przy wieszaniu muzułmanów,
  • Ochraniacz na przyrodzenie „Lanca Husarska”, by wzmocnić popęd seksualny,
  • Stringi „Szacunek dla ojczyzny”, by było wiadomo gdzie go macie,
  • Szalik z Virtuti Militari, bo co to za wojownik polskości bez orderów.